Polska strona fanów gry DOA: Dead or Alive

Marketing Dead Or Alive

Dodane dnia 13.02.2010, przez: monstrol | komentarze [0]

Jedna z hostess Tecmo

Gra musi się sprzedać. Jak prezentowano kolejne części Dead Or Alive, jakie były założenia wizerunku i jak się zmieniały?

Wpisem niniejszym pragnę rozpocząć serię wpisów o tym, jak reklamowano poszczególne części Dead Or Alive. Nie ujmując znaczenia chronologii, przewrotnie zacznę od części drugiej.

W pierwszym jednak wpisie pokrótce napiszę o kreowanym w głowach graczy wizerunku Dead Or Alive. Poruszyłem ten temat już we wpisie wstępnym. Jak większość pewnie z was zauważyło, marketing Dead Or Alive dźwigają piękne kobiety. Technika prezentacji produktu posiłkująca się obecnością pięknych kobiet jest zupełnie naturalna. Ludzi przyciąga bowiem piękno; nie trzeba długo szukać, aby zobaczyć, że kobiety reklamują nie tylko produkty przeznaczone głównie dla mężczyzn (hi Ana!), ale również te przeznaczone jedynie dla kobiet. Mam na myśli tutaj różnego rodzaju kosmetyki. Działanie to ma inne uzasadnienie, bowiem w przypadku mężczyzn chodzi o czyste odwołanie się do ich instynktu. Przytaczam ten fakt, próbując nieco uzasadnić marketing Dead Or Alive. To, że opiera się na pięknych kobietach. Osobiście wolałbym, żeby firma Tecmo poszła inną drogą. Aby ten marketing skupił się na ważniejszych aspektach rozrywki. Dlaczego na przykład w reklamach nie pokazuje się obficie Janna Lee? Przecież skupiłoby to uwagę ludzi. 99% z nich bowiem kojarzy Bruce Lee. Dlaczego marketing nie skupia się na wspaniałym trybie tag? Albo wielopoziomowych arenach?

Byłbym skłonny zrezygnować z tych dywagacji i psioczenia po oglądnięciu kilku trailerów i zwiastunów, które odkopałem z czeluści netu. Ukazują one bowiem czystą rozpierduchę i walory gameplayu - niesamowite wręcz tempo walki i areny z licznymi smaczkami. Wobec tego, co jest nie tak? Otóż przeglądając (głównie zagraniczne) fora, czytając komentarze (na YT widać dokładnie to o czym mówię), widzę, jak bardzo marka Dead Or Alive jest zespolona dla ludzi z boobsami czy majtkami. Nie jest to wcale tak źle - z czymś tą grę ludzie kojarzą, a więc pamiętają i samą grę, gry to rozrywka, boobsy i majtki - również, zatem wszystko jest spójne. Ale nie do końca! Założę się że większość tych nastolatków nie umie w Dead Or Alive po prostu walczyć, czerpać z gameplayu - zadowala się czerpaniem z wizualiów.

W żadnym wypadku nie twierdzę, że Tecmo powinno zabrać stroje uczennic czy lateksową suknię Lei Fang - po prostu chciałbym, aby Dead Or Alive mieszkało w głowach graczy jako miodna bijatyka, a nie jako bijatyka, w której biją się "najpiękniejsze kobiety świata", jak to Tecmo ujęło w reklamie telewizyjnej Dead Or Alive 2. Jak to zrobić? Najpierw należy założyć, że Dead Or Alive Xtreme nie istnieje, bo z jego istnieniem ciężko będzie przetłumaczyć, że pod nazwą Dead Or Alive kryje się też miodna bitka o przemyślanym systemie. W warunkach istnienia DOAX to już jest wiedza, której zdobycie wymaga dociekliwości! Załóżmy jednak, że DOAX nie istnieje. Wtedy wystarczałoby formułować inaczej reklamy i zwiastuny. Niech pokazują, jak postacie wykonują mega efektowne rzuty, wywalają się przez okna, skaczą ze stu metrów. To jest bowiem wskazanie na gameplay, a nie na wizualia! Na niezwykle miodny gameplay Dead Or Alive. A ludzie, którzy chcą zauważyć mundurki szkolne czy lateks i tak go zauważą - Tecmo nie musi robić na nie wskazania. Drugim krokiem jest umiejszenie znaczenia kobitek w story serii i dodanie większej ilości postaci męskich (gdzie jest klon Stevena Seagala?). Powinno to z czasem zadziałać.

PS. Apropo marketingu, niezwykle denerwuje mnie to, że nazwę gra Dead Or Alive ma jednobrzmiącą z nazwą pewnego zespołu, którego wyjątkowo nie lubię, ze względu na staroświeckość. Zespół ten zrobił dokładnie JEDEN dobry utwór (You Spin Me Round), ale jego założycielom totalnie odbiła od jego popularności szajba. Powiem tylko, że wbrew temu co myśli większość graczy, szukając czegoś pod zapytaniem "Dead Or Alive" w necie, nie musi znaleźć pięknej kobiety, tylko "pięknego"... "mężczyznę" (?).

Jedna z hostess Tecmo

Komentarze:

Podpis:

AntySpamBot:
(wpisz: nazwa_strony)
Treść: