Polska strona fanów gry DOA: Dead or Alive

Najnowszy Dead Or Alive Paradise to pomnik wystawiony kobietom

Dodane dnia 18.02.2010, przez: monstrol | komentarze [3]

Hebe i Kasumi

W Starożytnej Grecji uosobieniem kobiecości była Afrodyta. Powołano do życia niezliczoną ilość posągów, które ją przedstawiały. Była ukazywana zgodnie z ówczesnymi wzorcami piękności. Rzeźbiarze niezwykle starannie podkreślali jej kobiecość, nadając posągom formę idealnego, kobiecego ciała.

Istnienie tej postaci, wyszczególnienie jej wśród panteonu bóstw było niczym innym, jak oddaniem hołdu istocie kobiety. Kobiety nie tylko, jako ciału, ale kobiety kobiecej; tworu pięknego, i często zagubionego. Tworu, bez którego świat byłby co najmniej o połowę uboższy, niźli jest. Dziś takim hołdem jest nic innego, jak zbliżający się wielkimi krokami Dead Or Alive Paradise.

Przyznam szczerze, że temat ów wymyśliłem, będąc na lekkim kacu (nie polecam popijać gorzałki gazowanym sokiem jabłkowym, bo wychodzi z tego jabcok...). Po przebudzeniu się w nocy, nie mogłem usnąć. Szukając jakiegoś zajęcia, (aby zabić ten bądź co bądź bezproduktywny czas) zaglądnąłem do biblioteczki gier i o ile wszystkie (łącznie z Dead Or Alive bitką) jawiły mi się jako frustrujące w tym stanie, odkurzyłem starego Xtreme'a na Xbox'a i powiem szczerze, że bawiłem się świetnie. A każdy obraz, oglądanie tych ślicznych panien, odbierałem niczym najwykwintniejszą poezję. Bo jednak nieco w tym poezji jest; przynajmniej ten pierwiastek piękna, jaki w niej jest obecny, towarzyszył mi cały czas w trakcie gry. Wpadłem wtedy na coś, co może nie wydawać oczywiste. Dead Or Alive jest współczesnym pomnikiem kobiecości, takim samym, jakim była Afrodyta! A nawet czymś znacznie więcej. Żeńska gwardia Dead Or Alive to nie tylko śliczne dziewczyny o pięknie wymodelowanych ciałach; są one również niezwykle mądre. Dla przykładu weźmy Lisę, która była pracownicą naukową DOATEC. Wszystkie dziewczyny opanowały doskonale różne sztuki walki, co wymaga nie tylko ogromnej ilości treningów, nieprzeciętnej siły woli, ale również wiedzy. Jak pokazuje linia Xtreme, potrafią one również zawiesić topór wojenny na czas wakacji, oraz świetnie się dogadywać i wspólnie się bawić. Są niezwykle wierne swoim zasadom, czego przykładem jest fioletowłosa Ayane. Najprostszą rzeczą jednak, która wskazuje na to, że Dead Or Alive jest pomnikiem wzniesionym kobietom, jest to, że... biją się one z mężczyznami. Dokładnie tak! To dokładnie dzisiejsze kobiety, które walczą o swoje równouprawnienie, a nawet o dominację nad męskim rodem. Zdecydowanie Dead Or Alive jest pomnikiem wzniesionym, podkreślę, dzisiejszej kobiecie.

Dziś nie jest to pomnik ze skały. Jest to pomnik cyfrowy, bo takie mamy czasy. Już na wiosnę w czytnikach posiadaczy kieszonsolek firmy Sony, z płytki UMD wyskoczy kilka ślicznych dziewczyn. Są różne, ale wszystkie łączy jedno. To wzorce dzisiejszych kobiet; z jednej strony wzorce takie, jakimi była Afrodyta, z drugiej jednak, nieco inne. Jednak kiedy zdamy sobie sprawę, że Afrodyta XXI wieku jest nie tylko piękna, ale i szalenie mądra, nie pozostaną już żadne sprzeczności. I również jak Afrodyta, dziewczyny DOA nie istnieją. Zauważmy, że wśród dziewczyn, które występują w Dead Or Alive nie ma istot infantylnych czy słitaśnych; i chwała za to Tecmo, bo takie kobiety również chodzą po tym padole. Nikt im nigdy nie wystawił i nie wystawi pomnika.

Na grafice powyżej początkowo miał wylądować pomnik Afrodyty, ale finalnie wylądowała Hebe (również z mitologii greckiej). Czy ktoś z fanów Dead Or Alive domyśla się, dlaczego?

Komentarze:

gascan | 19.02.2010, 00:08
starożytna grecja - sztuka, pomnik kobiecości
ded or alive - żerowanie na instynktach płciowych

monstrol | 19.02.2010, 00:21
gascan, nie do końca; do zależy od spojrzenia na sprawę. Słowo "żerowanie" nie jest odpowiednie moim zdaniem, bo osobiście rad jestem z tego, że gry z pięknymi kobietami powstają. To po prostu rozrywka.

UUUUWAGAAAA! Jeżeli ktoś odpowie poprawnie na moje pytanie dotyczące Hebe zadedykuję mu następnego fanarta dotyczącego Dead Or Alive Paradise!!!

monstrol | 24.02.2010, 17:15
gascan, miałem to napisać już przy okazji publikacji tegoż felietonu, ale przypomniało mi się teraz:

Czy Ty uważasz, że młodzieńcy mijający posągi Afrodyty nie myśleli "wow, ale boobsy!"?

Myśleli, ot co. :) Więc sztuka to rzecz względna:)

Podpis:

AntySpamBot:
(wpisz: nazwa_strony)
Treść: