Polska strona fanów gry DOA: Dead or Alive

Stos przemyśleń na temat Dead Or Alive Paradise

Dodane dnia 21.02.2010, przez: monstrol | komentarze [0]

Czytając komentarze na różnych portalach pod zapowiedziami DOAP spotykam się często z opinią, że jest to gra dla pryszczatych małolatów, którzy nie potrafią znaleźć sobie dziewczyny. Nie jest to według mnie prawdą.

Na wirtualne postacie Tecmo patrzy się przyjemnie nawet, jeżeli posiada się dziewczynę, no i nie posiada się pryszczy. Ani nawet nie jest się małolatem. Po prostu wynika to ze zdrowia mężczyzn - jestem pewien, że każdemu zdrowemu mężczyźnie gra ta będzie się podobać. Mnie na przykład w DOA Xtreme wciągnęła też oprócz "strojów kąpielowych" siatkówka, którą zrealizowano pięknie. Na różnorodność animacji postaci niejednokrotnie szczena opadła mi na ziemię. Scenki, w których można oglądać postacie w różnych strojach również są bardzo fajną rozrywką, ale raczej nie da się ich oglądać więcej niż dwa czy trzy razy. Są po prostu prześliczne. Wezmę tutaj na przykład Kasumi, która idzie wzdłuż plaży i modli się w kierunku zachodzącego słońca; albo Kasumi oparta o drzewo naprzeciwko ślicznego wodospadu; przykłady można mnożyć.

Jestem pewien, że osobnik nie posiadający doświadczenia z dziewczynami/kobietami będzie widział tam tylko boobsy czy tyłki, ale kiedy już kobiece atrybuty przestają rozpraszać, zauważa się całokształt, piękno i artyzm "gravure scenes". Tak samo jest czy to z obrazami prezentującymi piękne kobiety, czy artystyczne zdjęcia. To po prostu NIE może się nie podobać.

Nie do końca jednak. Dziewczyny, które lubią gry, pewnikiem i Paradise'a polubią (wszak zazwyczaj kochają wszystko, co japońskie^^). Zastanowiło mnie jednak, co o najnowszym xtremie sądzi "społeczność" którą tak ciężko tolerować. Spotkałem się z takim komentarzem na jednym z serwisie poświęconym graczom "kochającym inaczej", którego oczekiwałem. Jego autor orzekł, że oczekuje gry, w której będzie można podziwiać mięsie męskiej kadry Dead Or Alive i przebierać ich w różne ciuszki. No i dodał, że DOAP w formie, którą ma obecnie, jest dla niego zbyt mało gejowskie. Jeżeli prawdą jest to, co twierdzi ta "społeczność", iż stanowi 15% populacji mężczyzn, boję się, że Tecmo w końcu zauważy ten obszerny "rynek zbytu" i takową grę sklei. Na szczęście jednak, liczba ta jest z du*y wzięta, toteż moje obawy mogą być nieuzasadnione:)

Panowie! Nie mówcie mi więc, że Dead Or Alive to gra kiepska, bo żeruje na najniższych męskich instynktach. To jest zdrowe, tak samo, jak zdrowe jest to, że jesteśmy tak mocno zorientowani na kobiety. Aż tak bardzo, że opłaca się zrobić taką grę, i rozejdzie się w takiej ilości egzemplarzy, że będzie się opłacać wydać następną.

Mniejsza z tym, po co ktoś kupuje tą grę. Jeden kupi, bo chce mieć wszystko, co wiąże się z Dead Or Alive, drugi - bo chce się popatrzeć na piersi i pupy, trzeci - dla siatkówki i tak dalej. Jeżeli zastanowić się nad przypadkiem drugim, nie rozumiem, co miałoby być w tym złego. Uważam, że lepiej jest, aby popatrzeć sobie na generowane komputerowo panienki niźli szukać porno zdjęć w necie.

Łatwo bowiem dojść do wniosku, że owe porno zdjęcia prezentujące panienki lekkich obyczajów, mogą między innymi wpłynąć źle na kształtowanie wizerunku kobiet u odbiorcy takich fotek. A dziewczyny DOA nie istnieją. Wprawdzie gra nie prezentuje żadnych scen porno, ale nawet gdyby prezentowała, byłyby to nadal twory nieistniejące. Co za sobą to pociąga? Pociąga za sobą to, że rozbierając się na ekranie same siebie nie krzywdzą.

Pamiętajcie również, posiadacze przenośniaków, że zakup Dead Or Alive Paradise to odpowiedź na pytanie, czy chcecie bijatykę sygnowaną tym logiem na konsolce PSP. Jestem pewien, że taki jest zamiar Tecmo. DOAP bowiem poszło na pierwszy ogień, gdyż łatwiej taką grę zmajstrować, a i sprzedaż może być przyzwoita. Spojrzą oni na liczby, i gdy zobaczą na przykład 1 mln stwierdzą, że marka DOA wśród posiadaczy PSP jest rozpoznawalna i zabiorą się za trzaskanie, o wiele bardziej złożonej, bijatyki.

Komentarze:

Podpis:

AntySpamBot:
(wpisz: nazwa_strony)
Treść: