Polska strona fanów gry DOA: Dead or Alive

Itagaki dogaduje się z Tecmo

Dodane dnia 26.02.2010, przez: monstrol | komentarze [0]

Trwający niemal dwa lata spór Itagakiego i Tecmo dobiega końca. Obie strony podpisały ugodę w sprawie niewypłaconych Itagakiemu należności (około półtorej setki miliona jenów).

Moje zdanie na ten temat jest takie: Tecmo nie może znaleźć nowego designera do następnych części Dead Or Alive i Ninja Gaiden. Wiadomo, że nie mogą oni zabić tych nazw i zaprzestać wydawać pod nimi gier, wiadomo też, że nie mogą wydać crapów, bo na tym daleko nie zajadą. Niedługo się dogadają i Itagaki zasiądzie w Tecmo w pocie czoła dopieszczając Dead Or Alive 5, które pewnie powstało w 50%, ale które wygląda na taki crap, że Tecmo na klęczkach poszło do Itagakiego. Jak było naprawdę - nie wiadomo. Ale gdyby było inaczej, to dlaczego podpisano by "ugodę"?

Itagaki moim zdaniem wróci do Tecmo. Że niby skrobie on jakąś grę "na najwyższym poziomie", jak sam zapowiadał...? Bzdura! Jeżeli naprawdę chce zrobić coś na takim poziomie, aby nadawało się do eksportu, niezbędne są mu narzędzia oferowane przez stabilną korporację, jaką jest Tecmo. Przede wszystkim mam na myśli budżet i zasoby ludzkie. Itagaki stwierdził, że to co robi (wraz z ludźmi z Team Ninja, którzy za nim podążyli), to crap, i poszedł do Tecmo na klęczkach.

Te dwa byty są na siebie skazane. Myślę jednak, że wyjdzie to na dobre DOA i NG. Tecmo wie już jak cennym człowiekiem dla DOA i NG jest Itagaki, Itagaki nieco odpoczął od DOA i NG - nabrał pewnikiem świeższej perspektywy, która pozwoli mu skleić gry, które ponownie skopią tyłki. Ofcoz to tylko moje domysły.

(źródło newsa)

Komentarze:

Podpis:

AntySpamBot:
(wpisz: nazwa_strony)
Treść: