Polska strona fanów gry DOA: Dead or Alive

Garść nowinek na temat Dead or Alive Dimensions

Dodane dnia 08.01.2011, przez: monstrol | komentarze [0]

Kolejny tytuł spod szyldu Dead or Alive nadciąga wielkimi krokami - gra ma być jednym z launch titles nowego przenośniaka Nintendo. Konsolka najwcześniej uderzy w Japonii, bo już 31 marca. Tymczasem pora na kilka nowych zrzutów i informacji na temat nowego trybu.

No to może napiszę w odwrotnej kolejności, czyli najpierw nowy tryb rozgrywki. Będzie nim mianowicie tryb "Chronicles". Według zapowiedzi stanowić będzie on tutorial, przy okazji którego będziemy poznawać wątki fabularne Dead or Alive. Jak nazwa wskazuje, będą to wątki z poprzednich części gry.

Nie mogę powstrzymać się od słowa komentarzu: Przewspaniale! Jest to tak wartościowy dodatek do standardowych, Dead-owych trybów, że rozgrzana ogłoszoną o nim wieścią publika zdejmie DoA D ze sklepowych półeczek w dniu premiery. Patrząc na ongisiejsze poczynania Tecmo, miałem wrażenie, że nie zmienia rzeczy, których zmieniać nie trzeba, a tu proszę: nie dość, że dodano jakże dużo wnoszący tryb rozgrywki, to jeszcze i zrobiono zeń element przedpremierowego pijaru. Brawo!

Obawiam się ponad to, że twórcy wyszli z założenia, że łatwiej i bezpieczniej będzie opowiedzieć dawne, sprawdzone (i już powstałe) historie, niż wymyślać nowe.

Oprócz info o trybie, pojawiło się kilka nowych screenshotów. Gra wygląda na nich zadziwiająco gładko. Widzę na nich wyłącznie stare areny - obecne m. in. w DoA 3 i DoA 2 U. Z drugiej jednak strony, biorąc pod uwagę obecną formę Tecmo, lepiej, by nic nowego do gry nie wprowadzali, bo pewnikiem będzie to kapą. Spodziewam się, że najlepiej byłoby dla nich wziąć zapisany na ich dyskach twardych kod, postacie i areny którejś ze starej części DoA, oraz zaadaptować je do 3DS-owych realiów. Ewentualnie pozwolić sobie na jakieś zmiany na arenach. Grać w takiego-samego-DoA-na-małym-ekranie to lepiej niż grać w zwalonego-przez-słabą-obecną-ekipię-Team-Ninja-DoA-na-małym-ekranie.

Dwa ze zrzutów prezentują nieznane do tej pory w DoA postacie, jednak nic nie wiadomo na temat, czy będą one grywalne.

Jak widać, jestem dosyć sceptycznie nastawiony do tego produktu, ale chyba takie właśnie nastawienie trzeba prezentować, kiedy myśli się o tym, jakie teraz mają w Tecmo kontrole jakości. Z takiej pozycji mogę napotkać tylko pozytywne rozczarowanie lub to, co było oczekiwane. Na wiosnę 2011 dowiemy się, czy DoA D dołączy do rodziny bijatyk DoA jako pełnowartościowy członek, czy z miejsca stanie się weń czarną owcą. Mimo, że pokazany wcześniej gameplay prezentował się niezgorsza, czuję, że Tecmo coś schrzani.

Gra ma kosztować w Japonii około 5800 jenów, czyli nieco ponad 190 złociszy.






















Komentarze:

Podpis:

AntySpamBot:
(wpisz: nazwa_strony)
Treść: